Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sharni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sharni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 sierpnia 2017

Od Sharni cd Yusuke

Hmf... To musiało ciekawie wyglądać... - pomyślałam, gdy Thorn opowiadał mi co się dzieje. Syreny policyjne wyły już bardzo blisko.
Skuliłam się na ich ostry dźwięk. Może normalni ludzie tego nie słyszeli, ale naprawdę one tak piszczały, że sprawiało to aż ból...
Dotknęłam tej niewidzialnej "nici" łączącej mnie i towarzysza i wycofałam się paręnaście metrów dalej.
- Istinto? - usłyszałam czyjś głos. Mój pseudonim.
- Tak? - zapytałam, przekrzywiając głowę.
Nie dostałam odpowiedzi. Lub odpowiedzią było... Uderzenie w głowę.
***
Wpatrywałam się w nieruchomą ciemność. Prawie nieruchomą. Ktoś był w tym samym pomieszczeniu co ja. Nie ruszał się, jedynie oddychał niespokojnie.
Domyślałam się, że to przez tą wojnę między klanami. Bo jestem ślepa, to wybrali sobie mnie na cel porwania. Od kiedy jestem kartą przetargową?
- Kim jesteś? - zapytałam w pustkę.
- Twoim koszmarem.
- Pff... Oryginalny nie jesteś. To chociaż z jakiego klanu jesteś?
Cisza jako odpowiedź.
- Nie nudzisz się? - zagadnęłam.
- Przestaniesz gadać?
- Puściłbyś chociaż jakąś muzykę... Od razu lepiej się pracuje. - uśmiechnęłam się.
Nie wiem po co toczyłam z nim dyskusję. Może żeby się uspokoić, albo żeby przeciągnąć go na swoją stronę...


< Yusuke? >

wtorek, 18 lipca 2017

Od Sharni cd Yusuke

Odmruknęłam coś w odpowiedzi na jego stwierdzenie o moim imieniu.
Przymknęłam powieki. Choć nie mogłam nic zobaczyć, to zdołałam wyobrazić sobie wszystko wokół; zapewne brązową ławkę, niebieskie niebo, trawę, wiewiórki skaczące po drzewach, wśród których gniazda mają ptaki.
Albo...
– Czym jest twój pupil? – usłyszałam pytanie.
Poczułam, jak Thorn napina się.
– Patrz teraz przed siebie. – mruknęłam.
Hybryda najprawdopodobniej rzeczywiście pokazała mu się na dłuższy ułamek sekundy, bo głośno nabrał powietrza.
– To teraz ja zadam pytanie. Jak wyglądasz? – poczułam na sobie jego wzrok. Szybko pośpieszyłam z wyjaśnieniem. – To, czego nie widzę, lubię sobie wyobrazić.
– Jestem mężczyzną... – zaczął, a ja strzeliłam facepalm'a – Moje włosy są granatowe i podchodzą trochę pod czerń. Błękitne oczy, które czasem wyglądają jak zielone. Często chodzę w pięknym kimonie i równie często noszę przy sobie miecz. Ale przede wszystkim wszyscy się na mnie patrzą, bo jestem bardzo przystojny.
– Cóż za skromność. – zaśmiałam się cicho.
– Ależ dziękuję. – usłyszałam w jego głosie próbę ukrycia rozbawienia. Nastała cisza, przyjemna dla ucha.
Aż... Rozdarł ją krzyk bólu. Gwałtownie wyprostowałam szyję, wcześniej pochylając się do tyłu. Usłyszałam, że nowy towarzysz wstał równie szybko, jak ja to zrobiłam, prostując głowę.

< Yusuke? >

sobota, 3 czerwca 2017

Od Sharni cd Yusuke

— Sharni. — odpowiedziałam cicho, po czym uniosłam ostrożnie filiżankę. — Cóż takiego jest we mnie interesującego, drogi towarzyszu? —  Uśmiechnęłam się złośliwie.
Kiedy przez dłuższy czas nie otrzymywałam odpowiedzi.
—  Jaki klan? —  zapytałam ostrożnie.
—  Desert.
—  Czyli formalnie właśnie powinniśmy się tłuc, bo nasze klanu toczą wojnę. Spirit. —  zaśmiałam się nerwowo.
—   Obawiam się, że nie mógłbym uderzyć bezpodstawnie kobiety. —  W jego głosie było słychać delikatną ironię, ale i rozbawienie.
Uśmiechnęłam się.
—   Och, żebyś się nie zdziwił. Nawet jako ślepa osoba umiem się bić. —   uniosłam lekko brwi.
Thorn trącił mnie swoimi nozdrzami.
—   Kto to? —    rozległ się cichy głos znikąd. Usłyszałam, że zmienny rozgląda się.
—    Spokojnie, to tylko mój przyjaciel. Thorn, to Yusuke. —    uśmiechnęłam się szerzej.


< Yusuke? >

sobota, 8 kwietnia 2017

Od Sharni cd. Yusuke

Ręką próbowałam dotknąć swojego podopiecznego, ale jak na złość znikł. Teraz, gdy stałam zagubiona na ulicy. Teraz, gdy panował tu tłok.
     Zrobiłam na oślep parę kroków do przodu i zderzyłam się z jakimś człowiekiem. Odskoczyłam do tyłu, kierując oczy w stronę, gdzie powinien stać nieznajomy.
— Przepraszam... — powiedział.
— Nie, to ja powinnam przeprosić. Mogłam bardziej uważać.
Zrobiłam parę kroków w bok, po czym skierowałam się przed siebie. Po kilkunastu sekundach poczułam szarpnięcie w tył i pisk opon samochodu.
— Co ty, ku***, wyrabiasz? Prawie mi auto zniszczyłaś! Jakbyś...
Cicho prychnęłam, nie mogąc słuchać tych krzyków i spuszczając głowę. Ludzie już przestali myśleć o innych... Tylko rzeczy i hajs...
   Po ruchu powietrza wyczułam, że osoba, która powstrzymała mnie przed wpadnięciem pod koła, nadal stoi za mną. Powoli odwróciłam się w jej strone
—  Dziękuję?
W tym momencie poczułam znajomy język na mojej dłoni. Thorn delikatnie mnie polizał, po czym wlepił spojrzenie w wrzeszczącego faceta. Słyszałam i czułam wszystkie ruchy.
Koleś przeciął ręką powietrze, wysuwając coś. Jakby... metal?
Hybryda zaczęła warczeć, ale mężczyzna przecież jej nie widział, więc mój pupil niewiele mógł zdziałać.
~ Scyzoryk. Uważaj, idzie w twoją stronę. ~ ostrzegł.
Z chytrym uśmieszkiem odczekałam, aż napastnik będzie za mną, po czym jednym, szybkim ruchem zabrałam mu niebezpieczne narzędzie. Odwróciłam się i z pięści przywaliłam mu w brzuch. Jego ryk bólu... Bezcenne. Szkoda, że nie widziałam, jak zwijał się z bólu na asfalcie.


< Yusuke? C: Nie wiedziałam, co napisać x3 >
Mia Land of Grafic