Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felix. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 września 2017

Od Felix CD Laura

Oczywiście, że nie miałem zamiaru przestać ją łaskotać. Sam się śmiałem, jakby to mnie łaskotano. W końcu poczułem przenikliwy ból w... tam... e... chyba każdy może się domyślić. A ból poczułem ze względu na to, że mnie kopnięto. Skuliłem się z piskiem i nawet spadłem z kanapy.
- I tak kończą palanty - warknęła do mnie Laura i wstała. Spojrzałem na nią z dołu i z łzami w oczach. Nie byłem palantem, dobrze to wiedziałem, ale wolałem już nie pyskować, bo mogło się to gorzej skończyć. Już sam nie wiedziałem czy dla mojej twarzy czy dla mojej męskości. Wstałem chwiejnie.
- Pójdziemy zaraz po tym, jak ładnie pościelisz - rzekła z tym uśmieszkiem. Najwyraźniej nie myślała o mnie jak o gościu. Spojrzałem na nią z grymasem i się odwróciłem. Wziąłem koc, który dostałem do spania wcześniej i zacząłem go nieudolnie składać. Po paru chwilach, widocznie, Laura przestała mieć już do mnie cierpliwości. Sama wzięła ode mnie koc i złożyła. Szybko i bez problemowo, aż sam się zaskoczyłem.
Laura coś wymruczała, coś w stylu "nie wierzę, że nie umiesz czegoś takiego zrobić".
- No bo kobiety to robią - powiedziałem bez zastanowienia. Spojrzała na mnie, marszcząc brwi. Już wiedziałem, że dostane kopa i się nie myliłem. Szybko uniknąłem kopnięcie w brzuch, bo już bym nie wytrzymał.
< Lauraś? Zero pomysłu :/ >

niedziela, 13 sierpnia 2017

Od Felix CD Laura

Jak to opowiedziec mi nie mogla? Fakt, ze nie na przesluchaniu, ale mogla cos opowiedziec! No coz, jednak opowiedzialem o sobie, co lubie, moje hobby,  a nawet Laura cos o sobie powiedziala. Pewnie moj urok osobisty ja do tego zmusil! No a potem troche przesadzila, nazywajac mnie dzidziusiem. No bo bylem starszy I inteligentniejszy! Jednak chcac, nie chcac, dala  mi posciel I nie bylo ani nawet dalszej ciekawej rozmowy! Polozylem sie na kanapie.
   Podczas liczenia owiec, co mialo  mi pomoc w zasnieciu, uslyszalem  jak ktos parkuje przed domem, czy tam zatrzymuje. Nie sadzilem, ze CI, ktorzy przyjechali, maja dobry zamiar...
   Wstalem I poszedlem na gore, do Laury. Zapukalem do drzwi i je uchylilem. Poinformowalem ja o tym, ze ktos przyjechal. Laura zaczela biegac po pokoju, a raczej pobiegla do okna I potem pobiegla na dol. Ja za nia.
 - Umiesz strzelac? - spytala, a ja lekko sie zmieszalem. Ostatecznie kiwnalem glowa.
- Pora abys wykazal sie swoimi umiejetnosciami - dodala.
- Mamy zabijac? Moze sa pokojowo nastawieni...? - spytalem cicho I z strachem. Wlasnie w tym momencie zauwazylem krawiace jej dlonie.
 - Co CI sie... - nie skonczylem, bo sturchnela mnie w ramie.
   Odparla, ze ich zna  I dodala, zebym nie wychodzil. Ukrywa przede mna  swoje moce? Chociaz... Calkiem dobre  posuniecie, jakbym mial wykorzystac ja... Ale nigdy bym tego Nie zrobil!
   Wyjrzalem za zbite okno, tak, by nie bylo mnie za Bardzo Widac. Lekko spuscilem uszy. Widzialem, ze rozmawiaja, ale nie slyszalem o czym. Gdy tylko zobaczylem bron, naladowalem swoja I juz Mialem celowac, gdy.... Strzelil. Spojrzalem na Laure z lzami w oczach. Jednak Laura zyla! Nie moglem uwierzyc swoim oczom! Laura dala  mi sygnal reka, zebym strzelil! Moze mam zwidy?! Albo taka jest jej moc... Niesmiertelnosc... Tez chcialbym  taka miec.... Jednak zanim wycelowalem, Laura zabila dwoch, a reszta uciekla. A Nie! Jeszcze wyceluje! Wycelowalem I odczekalem chwile, jednak zanim strzelilem, Laura mi przeskodzila.
 - Dobra robota  - rzekla. Czyzby nie widziala, Ze celowalem?! Eh...
 *-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Obudzilem sie. a raczej Laura mnie obudzila.
 - Juz 9 spiochu - powiedziala do mnie. Jej Mina wyraznie mowila, ze nie wie Czemu mnie budzi.
<Laura? Lubie dziwnych ludzi ^^>

niedziela, 18 czerwca 2017

Od Felixa CD Laura

- Chcesz coś do jedzenia? - spytała. Pokręciłem głową na znak zaprzeczenia.
- To znaczy, że jesteś sierotą...? - spytałem niepewnie. Wzruszyła ramionami.
- W pewnym sensie - odpowiedziała. Uśmiechnąłem się lekko.
- A wiesz, że ja też... Widzisz? Pierwsza wspólna cecha. Oboje my sieroty... - usiadłem na krześle po turecku, jak raczej nie powinno się siadać na na krzesłach, ale tak było mi najwygodniej.
- Znasz jakieś żarty, dowcipy, może nawet suchary? - spytałem, przechylając lekko głowę. No tak siedzieć w ciszy, to jakoś niemarawo. Spojrzała na mnie z powąpieniem.
- Może - odrzekła. Bez żadnych uczuć.
- Opowiedz! - krzyknąłem z szerokim uśmiechem. Przewróciła oczami. Widocznie nie miała zamiaru... Usiadłem "normalnie" i spojrzałem w blat stołu. Głupio się zrobiło... I cicho.
- Opowiesz więcej o sobie, Lauf? - spytałem w końcu.
- Jestem Laura... - wyszczerzyła przez zęby. Najwyraźniej nie lubiła przezwisk.
- To wiem, ale może coś więcej? Czym się interesujesz? Co lubisz? I te pe... - powiedziałem oskarżycielskim tonem i się zaśmiałem niczym idiota. Już po chwili czknąłem, a co za tym idzie, zianie małą ilością błękitnego ognia... Nienawidziłem tego...
<Lauf? XD>

Od Felixa CD Laura

Odwróciłem wzrok. Chciałem być tylko miły, a poza tym, nie lubiłem siedzieć w ciszy. Po chwili nad moją głową zapaliła się przysłowiowa lampka. Spojrzałem na Laurę z uśmiechem.
- Opowiedzieć Ci dowcip? - spytałem, a mój uśmiech nadal nie znikał. Dziewczyna tylko westchnęła, przyjąłem to jako potwierdzenie.
- Jak czują się ogórki w śmietanie? - rzekłem. Laura siedziała cicho.
- Mizernie - mówiąc to, zrobiłem ruch rękami, co niby miało być "Ba Dum Tss". Widziałem jak koleżanka lekko się uśmiecha.
- Śmieszny kawał? - spytałem jak idiota.
Wzruszyła ramionami. Spojrzałem na nią oskarżycielsko.
- Tak? Nie? - spytałem. Cisza. Założyłem dłonie na piersi i spojrzałem przed siebie.
<Laura...?>

sobota, 17 czerwca 2017

Od Felixa CD Laura

- Jestem Felix... - przedstawiłem się. - Felix Wolvi - rzekłem niczym James Bond.
- Laura Kinney - dziewczyna nadal patrzyła na mnie z podejrzliwością.
- Ejejej... Jestem spoko gośiu (gościu) - rzekłem z uśmiechem. Przeczesałem palcami swe śnieżnobiałe włosy. Jej mina mówiła sama za siebie, "ta... napewno". Rozumiałem, że nasze klany nie za bardzo za sobą przepadały, ale żeby aż tak ograniczać się?
- Zacznijmy od tego, żebymi poszli... Jak najdalej od miasta, bo prhędej czy później jasno będzie - dodałem z uśmiechem. Szczerzyłem się jak głupi do sera.
- Jest dopiero... - tu Laura spojrzała w ekran telefonu - północ...
- Ej! Ile Ty masz lat, ży masz telyfon? - spytałem z lekkim oburzeniem.
Laura spojrzała na mnie z powątpieniem.
- Ja mam 14, a mam tilko zegharek - dodałem.
<Lauraf? Początki me trudne>

piątek, 16 czerwca 2017

Felix Wolvi




Imię i nazwisko: Felix Wolvi (czyt. Feliks łolłej)
Płeć: Chłopiec, nie widać?
Wiek: 15 lat
Rasa: Wilk
Klan: Guardians of the Galaxy
Stanowisko: Nie ma… Ale myśli już czy nie chce zostać pirotechnikiem…
Żywioł: Ogień i transmutacja
Moce: 
~ jak ma czkawkę, to przy okazji zionie małą ilością błękitnego ognia.
~Transmutacja, inaczej… Potrafi zmienić wygląd, pod postacią zwierzaka, jak i pod postacią ludzką, oprócz oczu i głosu, ale nad tym pracuje. Pod postacią ludzką nadal ma uszy i ogon, ale jak mówiono, pracuje nad tym!
Umiejętności: 
~ Duża wyobraźnia, co pomaga w tworzeniu taktyk.
~ Tworzenie robotów, które zachowują się jak żywe.
~Ucieczki, właśnie. Świetnie ucieka i odwraca czyjąś uwagę.
~Walki. Najlepiej idą mu w stylu karate, judo, ale mistrzem to jakimś nie jest.
~ Dość dobrze strzela z pistoletów, ale też jakimś mistrzem nie jest.
Charakter: Cóż… Felix to taki matołek, który zawsze jest opóźniony i jak opowiesz kawał, to zaczyna się śmiać po jakimś czasie, ale zawsze kończy to się tak, albo śmieje się parę sekund, a po paru chwilach mówi „nie łapię”, „nie kumam” itp., lub śmieje się jak skończony idiota, który zresztą jest. Prócz tego, jest bardzo pomysłowy, więc jeśli brakuje Ci pomysłu, nie bój się go pytać. Poczekasz maksymalnie 2 dni i już przybiegnie z milionami pomysłów. Nie potrafi kłamać, jak tylko spróbuje, widać, że łże. Łyka wszystko jak pelikan, nie trudno go okłamać. Wbrew pierwszym pozorom, jest bardzo mądry i dobrze zapamiętuje wszystko, dlatego zna wiele języków, nawet jeśli to pojedyncze słówka. Nigdy się nie poddaje i zawsze idzie do celu. Jak coś obieca, to zawsze wypełni obietnicę, choćby nie wiadomo co. Można powiedzieć, że jest młodym geniuszem, który z pozoru wygląda na matołka.
Cechy charakterystyczne: 
~ Niski wzrost, zaledwie 145 cm.
~Heterochromia, jedno oko jadowicie zielone, a drugie w kolorze stalowym.
~Jego francuski akcent, na pewno go nie pominiecie
Ciekawostki:
~ … Popcorn na zawsze …
~ Jest sierotą
Głos: link
Właściciel: Conor – HW, felixwolvi@gmail.com – gmail
Mia Land of Grafic